nasze bloodhoundy




DIXI
- Dixi Arapaho ur. 9.11.2006 r.






DRAGON
- Dragon Arapaho ur. 9.11.2006 r.






LALA
- Barbarol Alhavant ur. 6.12.1999 r.


bloodhound LALAPiękna suka czarna podpalana pochodząca z rozwijającej się wówczas, a dziś znanej hodowli czeskiej Alhavant Aleny i Antoniego Havlików. Lalka jest wspaniała eksterierowo - posiada masywną i ciężką sylwetkę oraz długie uszy i dużo skóry - a więc cechy niezwykle pożądane przez hodowców i miłośników tej rasy. W młodości z uporem godnym psów gończych notorycznie uciekała razem z naszą bassetką i powracała często z dość daleka. Po osiągnięciu dojrzałości całkowicie się zmieniła - nie ucieka, można z nią chodzić po lesie bez otoku, wraca na sygnał nawet w przypadku natrafienia na ciepły trop. W stadzie psów w naszym domu (dwójka jej dzieci i bassetka) jest zdecydowanie dominantem, co uwielbia manifestować zwłaszcza w porach karmienia i zajmując legowiska pozostałych członków stada. Ma pozycję mądrej seniorki i nawet znacznie większy i silniejszy samiec woli z nią nie rywalizować. Jej ulubione zajęcia to, poza spacerami po lesie lub wędrówkami nad wodą, przesiadywanie pod drzewem na którym ukrył się kot. Ten sam kot w domu jest oczywiście tolerowany, ale bez zbytniej czułości.
Lala miała latem 2004 roku swój pierwszy miot - jednego szczeniaka pieska o rzadkim, jednolicie rudym ubarwieniu.
9 listopada 2005 roku Lala wraz ze swoim parnerem Bondem doczekali się siedmiu wspaniałych szczeniąt, troje z nich pozostało w naszej hodowli.


FUGA I - Fuga HEMERA Ogród Wyobraźni ur. 23.06.1991 r. - zm. 17.05.1994 r.

bloodhound fuga INaszą pierwszą bloodhoundkę nabyliśmy niestety przypadkowo na odwiedzanej przez nas wystawie psów. Po raz pierwszy zobaczyliśmy "na żywo" szczenięta wymarzonej rasy i nie bacząc na pochodzenie i formę sprzedaży, za pieniądze przeznaczone na zgoła inny cel, nabyliśmy uroczą kłapouszkę. Fuga (tak ją nazywaliśmy w domu) szybko się zaaklimatyzowała, a swoje życie związała z dorosłą już wyżlicą (Atrą), która uczyła ją samodzielnych wycieczek do lasu i na pola. Podczas jednej z leśnyh wędrówek wpadła w potrzask, w wyniku czego miała amputowane 3 palce w przedniej łapie. Wróciła dopiero po trzech dobach - z krwawiącym uchem i urazem kręgosłupa (prawdopodobnie kłusownicy sprawdzając potrzaski najpierw ją ogłuszyli, a później sądząc, że padła porzucili w lesie). Rekonwalescencja trwała ponad dwa miesiące, a jedyną pamiątką po tym zdarzeniu był brak palców w jednej łapie.

FUGA II - Fuga Gala zgubiony trop ur. 22.05.1994 r. - zm. 17.01.1998 r.

bloodhound Fuga IIPo stracie pierwszej suni nastąpił gorączkowy okres poszukiwań nowego bloodka, dom bez długouchego i oryginalnego psiaka był pusty, nawet wyżliczka tęskniła za towarzystwem. Tak trafiliśmy na miot urodzony niemal w tym samym czasie, w którym odeszła nasza pierwsza. Szybka decyzja - wyjazd na drugi koniec kraju i mamy drugą suczkę, na którą w domu wołaliśmy tak jak na jej poprzedniczkę pierwszą (Fuga). Fizycznie była potężniejsza od pierwszej, o dłuższym uchu i spokojniejszym charakterze. Od początku uważaliśmy, żeby nie nabyła nawyków do samotnych wycieczek po okolicy, co miało ją uchronić przed zagubieniem czy spotkaniem z myśliwymi lub kłusownikami. I to się udało! Fuga II była bardziej posłuszna, jeżeli pociągnęła za jakimś tropem, wracała po jakimś czasie bez większych przygód. Od tej suki dochowaliśmy się pierwszego miotu - parki ślicznych szczeniąt, które powędrowały w sprawdzone i kochające ręce. Były to pierwsze bloodki z naszym przydomkiem hodowlanym (Arapaho).
Fuga jak wszystkie znane nam bloodhoundy okazała się opiekuńczą i oddaną matką.

Krokodyl - Tracersown Sherlock Stardust ur. 22.03.1994 r. - zm. 8.04.2000 r.

bloodhound KrokodylArystokrata w całej okazałości. Przybyły zza oceanu trafił do nas już jako dorosły pies na rencie, jako podarunek animatorki rasy w Polsce - Bogusi Patrzykont z Poznania. Krokodyl był na rencie po poważnej operacji kości udowej, utykał jak kapitan Hook, sławetny pirat. Nie występował na wystawach, trafił do naszego domu aby go kochać. Był pierwszym samcem z którym mieliśmy kontakt, było to więc nowe doświadczenie. Na początku próbował wskoczyć wyżej w hierarchii i trochę o lepszą pozycję walczył z panem domu, ale nigdy nie próbował wojować z kobietami. Wręcz postawił sobie za punkt honoru obronę naszej kilkuletniej wówczas córki, którą w razie potrzeby zasłaniał swoim ciałem. A w ogóle to był prawdziwy dżentelmen. Z uwagi na to że był u nas wówczas jedynym psem, Krokodyl postanowił zaprzyjaźnić się z kotem, który w zamian za nieograniczony dostęp do psiej miski dogrzewał swego długouchego przyjaciela w okolicach nerek i chorego uda, za co ten był mu wyraźnie wdzięczny. Krokodyl uwielbiał spacery zwłaszcza nad morzem lub jeziorem i aportowanie ogromnych kłód drewna z wody. .

OLIVER Famous Alhavant ur. 20.12.2002 r.

bloodhound OliverOd pewnego czasu szukaliśmy samca do towarzystwa dla Lali. Miał być pies o rzadkim ciemnym ubarwieniu (w typie Black and Tan Coonhounda). I ponownie trafiliśmy do naszej zaprzyjaźnionej hodowli Alhavant w Czechach. Dzięki zdjęciom szczeniaków zamieszczonym na stronie internetowej zarezerwowaliśmy sobie jedynego ciemnego psiaka i jako pierwsi byliśmy na Morawach po jego odbiór. Po przywiezieniu do naszego domu Oli zaprzyjaźnił się z bassetką i spał z nią na jednym legowisku. Lala z początku odnosiła się do niego z rezerwą, być może podejrzewając konkurencję ze strony nowego członka stada, w dodatku przeciwnej płci, ale po oswojeniu się z nowym zapachem zaakceptowała jego obecność i zaczęła nawet mu matkować. W rezultacie Oli był wychowywany przez dwie suki o zgoła odmiennych charakterach, a rozpieszczany przez domowników. Mimo tego wyrósł na psa zrównoważonego i pozbawionego skłonności do przewodzenia stadu.

 

Powrót